Michał Proceente Kosiorowski
3 wydarzeń- nie każdy chłopiec to prawdziwy mężczyzna, nie każda gwiazda to prawdziwy artysta - nie wchłonęła mnie wielka wytwórnia, a tak bardzo chciałem być gwiazdą jak Grzegorz Turnau - jestem zgredzio, melanże mnie męczą, coraz rzadziej czuję się po nich epikurejsko - od lat mam fioła na punkcie klawych nut, energią nasiąkam w studiu LWW - wszystkie oceany przepłynę wpław albo jak na Janosika czeka na mnie hak - dumam jak Łona: "co to będzie z tymi dziećmi?", jakiego ojca będą mieli moi podopieczni - jak to się dzieje? wracam gdy kogut pieje - nie chodzi ziom tylko o melanż i hajs, dlatego pewne sprawy pchnąć najwyższy czas - mam kumpli chamów i freestylowców, chętnie zbiję beczkę z profesorem z Oxfordu - gotuję obiad, mam obcykane kilka potraw, potem zmywam naczynia i mieszkanie sprzątam - jak masz takie coś co jest dla ciebie tym, co dla typów w „Brooklyn Boogie” szlugi i dym, trzymaj się z tym - nasze losy mają wpływ na los ludzkości, pionierzy i oldschoolowcy znają to z autopsji - chrześcijanie osiągają nirwanę, chociaż przez Warszawę płynie Wisła nie Ganges - kuje mnie serce, mam szfunks w butonierce, pielęgnuję w sobie miłość i nadzieję - wolny Tybet! wolny kwadrat! - IDĘ!