Opis
"Idę prosto, nie zbaczam ni w lewo ni w prawo" śpiewał pewien Kazik, który uważa się za narodowego wieszcza. Dlatego w okresie bożociałowym przemierzymy Polskę PROSTO z zachodu na wschód trzymając się szerokości geograficznej wyznaczonej przez równoleżnik 52,839 z odchyleniem 0,25 stopnia na południe i północ. Założenie są proste. W czwartek Bożego Ciała spotykamy się na najbardziej wysuniętym na zachód punkcie Polski: https://maps.app.goo.gl/Pqd6mag3MmEqSKjr5 Stamtąd pojedziemy dokładnie na wschód jak najbardziej trzymając linię prostą, aczkolwiek wykorzystywać będziemy w większości drogi gruntowe. Czasami natrafimy na jezioro, rzekę, autostradę, linię kolejową itp. przecinającą naszą PROSTĄ drogę i trzeba będzie zboczyć szukając przejazdu, wiaduktu lub mostu (stąd założona odchyłka o 0,25 stopnia). W niedzielę w okolicach południa dotrzemy do wschodniej granicy gdzieś za Białymstokiem. Trasa w ok 80% drogami gruntowymi w większości nielegalnymi, więc trzeba liczyć się ryzykiem mandatu. Z uwagi na długie czerwcowe dni i chęć ich maksymalnego wykorzystania dzienne przebiegi będą po ok 250-300km. Noclegi biwakowe. Formuła rajdowa, czyli każdy ma tracka, pełną autonomię i samodzielność (ale bez pomiaru czasu i ścigania się). Nie jedziemy zwartą grupą, ale biwakujemy razem. Spanie na dziko w namiotach, hamakach, na mchu czy jak kto tam lubi. Sranie po krzakach. Żarcie na krawężniku pod sklepem. Wieczorem ognisko i "nocne Polaków rozmowy". Wymagany motocykl z ważnym OC i PT oraz umiejętność jazdy na nim w zróżnicowanym terenie. Jeśli nie uzbiera się grupa min. 5 osób to całkiem możliwe, że będę realizował ten pomysł w innym zakresie czasowym. Zapraszam.
"Idę prosto, nie zbaczam ni w lewo ni w prawo" śpiewał pewien Kazik, który uważa się za narodowego wieszcza. Dlatego w okresie bożociałowym przemierzymy Polskę PROSTO z zachodu na wschód trzymając się szerokości geograficznej wyznaczonej przez równoleżnik 52,839 z odchyleniem 0,25 stopnia na południe i północ. Założenie są proste. W czwartek Bożego Ciała spotykamy się na najbardziej wysuniętym na zachód punkcie Polski: https://maps.app.goo.gl/Pqd6mag3MmEqSKjr5 Stamtąd pojedziemy dokładnie na wschód jak najbardziej trzymając linię prostą, aczkolwiek wykorzystywać będziemy w większości drogi gruntowe. Czasami natrafimy na jezioro, rzekę, autostradę, linię kolejową itp. przecinającą naszą PROSTĄ drogę i trzeba będzie zboczyć szukając przejazdu, wiaduktu lub mostu (stąd założona odchyłka o 0,25 stopnia). W niedzielę w okolicach południa dotrzemy do wschodniej granicy gdzieś za Białymstokiem. Trasa w ok 80% drogami gruntowymi w większości nielegalnymi, więc trzeba liczyć się ryzykiem manda...