Opis
Megan ma 3-4 lata. Do niedawna miała dom, w którym opiekunowie dbali o nią tak, jak umieli. Zapewniali jej opiekę wet i dobrą karmę, ale nie zaspokajali podstawowych potrzeb wynikających z rasy. Nie zapewniano jej wystarczającej aktywności fizycznej i umysłowej, niczego nie uczono, nie socjalizowano z psami. Była taką wielką, domową "maskotką" całej rodziny. Niestety do czasu, gdy w domu pojawił się inny pies, który z racji małych gabarytów, zajął miejsce rodzinnej "maskotki". Megi nie zaakceptowała tej sytuacji i cały czas próbowała wyeliminować rywala. W efekcie była zamykana i izolowana od reszty domowników. Powodowało to u niej rosnącą frustrację i coraz trudniej było nad nią zapanować. Gdy po raz kolejny Megi próbowała zapolować na małego konkurenta, zapadła decyzja, że musi opuścić dom :( Jak najszybciej :( W obawie, że zostanie wydana pierwszemu, kto się zgłosi i źle trafi, postanowiliśmy ją zabrać, wysterylizować i zadbać, aby tak się nie stało.
Megan ma 3-4 lata. Do niedawna miała dom, w którym opiekunowie dbali o nią tak, jak umieli. Zapewniali jej opiekę wet i dobrą karmę, ale nie zaspokajali podstawowych potrzeb wynikających z rasy. Nie zapewniano jej wystarczającej aktywności fizycznej i umysłowej, niczego nie uczono, nie socjalizowano z psami. Była taką wielką, domową "maskotką" całej rodziny. Niestety do czasu, gdy w domu pojawił się inny pies, który z racji małych gabarytów, zajął miejsce rodzinnej "maskotki". Megi nie zaakceptowała tej sytuacji i cały czas próbowała wyeliminować rywala. W efekcie była zamykana i izolowana od reszty domowników. Powodowało to u niej rosnącą frustrację i coraz trudniej było nad nią zapanować. Gdy po raz kolejny Megi próbowała zapolować na małego konkurenta, zapadła decyzja, że musi opuścić dom :( Jak najszybciej :( W obawie, że zostanie wydana pierwszemu, kto się zgłosi i źle trafi, postanowiliśmy ją zabrać, wysterylizować i zadbać, aby tak się nie stało.