Opis
Koncert z udziałem Darii ze Śląska i Samitry Suwannarit. Ten wieczór to nie tylko prezentacja nowego albumu, ale spotkanie pokoleń Voo Voo - słuchaczy, dla których muzyka zespołu od zawsze była czymś więcej niż tylko dźwiękiem.
Koncert z udziałem Darii ze Śląska i Samitry Suwannarit. Ten wieczór to nie tylko prezentacja nowego albumu, ale spotkanie pokoleń Voo Voo - słuchaczy, dla których muzyka zespołu od zawsze była czymś więcej niż tylko dźwiękiem.
Terminy
Organizatorzy
Premiery płytowe, nowości muzyczne, wydarzenia, koncerty. Agencja Muzyczna Polskiego Radia S.A.
Słynne Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego jest unikatowym studiem nagraniowym i jedną z najlepszych akustycznie sal koncertowych w Polsce.
Voo Voo „Urzekające jest to, że ludzie z Voo Voo uśmiechają się na powitanie. Każdy z nich zawsze kojarzy mi się z uśmiechem. Widać ta muzyka przynosi spełnienie" – wyznaje Filip Łobodziński. „Przyjaciele” – tym jedynym, mającym swoją wagę, słowem określa Voo Voo Jurek Owsiak. „Mamy wzajemny respect. To było powodem, że przyjąłem tę pracę" - tak podsumował swą obecność na płycie „Voo Voo XXI” Tomasz Stańko. „Transcendencja” - mówi z kolei Ula Dudziak. I zaraz dodaje - „To są jazzmani! Nigdy nie wiadomo „jaką drogą pójdą”. To zespół, który nigdy nie wie, jak długo będzie trwał koncert. W Voo Voo tym się nie przejmują”. Voo Voo istnieje nieprzerwanie już ćwierć wieku. To jedna najbardziej żywotnych i pracowitych marek w historii polskiej muzyki. W ich nagraniach usłyszeć można echa najróżniejszych światów, dziś już klasycznych, ale nade wszystko bardzo osobisty świat Voo Voo. Bo przecież najwybitniejsze - a pisane przystępnym językiem - dzieła tego zespołu wciąż pozostają inspiracją dla twórczych poszukiwań współczesnej muzyki. Czy Voo Voo gra jazz? Tak, bo w tej muzyce jest jazzu nieskończoność i rozpęd... Czy gra rocka? Tak, bo w tej muzyce jest rocka prostota i motoryka... Czy gra coś jeszcze? Na pewno! W przypadku nawet najbardziej rockowych dokonań tego bandu słychać elementy muzyki etnicznej, czasem takie też niekonwencjonalne instrumentarium. Zespół lubi też dialogować z artystami z wielu stron świata (od Azji, przez Podhale, po Amerykę Południową i Afrykę). Wszystko to składa się na sztukę daleką od utartych podziałów i skostniałych rygorów. I jest to zawsze „artystyczna wypowiedź bezpretensjonalna”. A ten ostatni fakt potrafią odnotować i docenić nawet ci, którzy jakoś specjalnie nie sympatyzują z Voo Voo... W dorobku grupy jest dziś około 40 płyt oraz rokrocznie blisko 100 koncertów! Nagrywają i koncertują od duetów: Wojciech Waglewski & Mateusz Pospieszalski, Wojciech Waglewski & Bartek „Boruta” Łęczycki, w ścisłym składzie (Wojciech Waglewski – gitary, śpiew, Mateusz Pospieszalski - saksofony, śpiew; Karim Martusewicz - bas, Michał Bryndal - perkusja) oraz – jako się rzekło - z wyjątkowymi gośćmi. Na nowych płytach [(„Samo Voo Voo” (2008), „Wszyscy muzycy to wojownicy” (2010)] tych gości nie usłyszymy, ale na poprzednich występowali m.in.: Małgorzata Walewska, Urszula Dudziak, Kasia Nosowska, Tomasz Stańko, Joszko Broda, Luis Ribeiro, czy Mamadou Diouf. Praktycznie, nie było roku by zespół nie zaskakiwał jakąś nową propozycją płytową, jakże często z kompletnie odmiennych stylistycznie i brzmieniowo światów. Do najważniejszych z nich zaliczyć trzeba wydawnictwa studyjne: „Voo Voo”(1985), „Sno-powiązałka” (1986), „Małe Wu Wu” (1988), „Z środy na czwartek” (1989), „Seszele” (1989), „Zaćmienie Piątego Słońca” (1991), „Zapłacono” (1994), „ooV ooV” (1998), „Płyta z muzyką” (2000), „Płyta” (2002), „Voo Voo z kobietami” (2003) i „Voo Voo XXI” (2006). W roku 2007, nakładem Agory S.A., ukazało się wydawnictwo specjalne: „Trebunie-Tutki + Voo Voo-nootki: Tischner” - niezwykły hołd złożony przez muzyków obu grup Ś.P. ks. prof. Józefowi Tischnerowi (1931-2000). Od tego momentu datuje się początek wydawniczej i festiwalowej serii „Strefa Inne Brzmienia” wymyślonej i produkowanej przez Ś.P. Mirka „Kitona” Olszówkę (1960-2010) – managera grupy w latach 1994-2010. W serii tej ukazały się m.in. wydawnictwa: „Koledzy” – duet Wojciech Waglewski &Maciej Maleńczuk (2007), „Męska muzyka” Waglewskiego Fisza i Emade (2008), „Voo Voo i Haydamaky” (2009), „Harmonia” (2010). Od stycznia 2011 roku managerem zespołu został Paweł Walicki. Przed spotkaniem z Voo Voo zajmował się managementem i organizacją koncertów m.in. zespołu Biff i Julii Marcell. Pracował też dla Marysi Peszek przy jej debiucie „miasto mania”, wydarzeniu przecież mocno związanym z Waglową nutą… W maju roku 2011 Voo Voo poniosło jednak kolejną wielką stratę. Zmarł Piotr „Stopa” Żyżelewicz – jeden z najlepszych perkusistów Polsce. Współpracował z wieloma zespołami muzyki rockowej, debiutował na początku lat 80. A Voo Voo współtworzył przez dwie dekady. Voo Voo to swoisty „rytuał wspólnego spotkania” - czyli i koncert. Przez wszystkie te lata odbyło się tych wystąpień ilości niezliczone. Na festiwalach (m.in.: Jarocin, Inwazja Mocy Radia RMF, Przystanek Woodstock, Festiwal Ludów Północy, Tyski Festiwal im. Ryśka Riedla, Festiwal Union Of Rock w Węgorzewie), w polskich teatrach, filharmoniach i klubach, na festiwalach filmowych (Lato Filmów) i teatralnych (Malta w Poznaniu), w radiowych i telewizyjnych studiach koncertowych. Również na scenach klubowych Nowego Jorku, Chicago, Londynu, Wiednia i na renomowanych europejskich festiwalach muzyki jazzowej (m.in.: Rzym, Malta, Donau Festival). W roku 1995, Wojciech Waglewski - lider i dostarczyciel „repertuaru” grupy - został uhonorowany „Paszportem Polityki” za "łączenie muzyki różnych kultur". W latach: 1994, 2008, 2009 został laureatem „Fryderyka” - najważniejszej nagrody polskiego środowiska muzycznego (kategoria: „Kompozytor Roku”). Waglewski jest współtwórcą nazwy „Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy” oraz autorem jej hymnu. Każdy z muzyków Voo Voo współpracuje również z innymi formacjami. Waglewski, Pospieszalski i Martusewicz realizują i swoje autorskie projekty. Waglewski i Pospieszalski zajmują się produkcją muzyczną płyt uznanych polskich wykonawców. Te doświadczenia i doskonały warsztat pozwalają wciąż udoskonalać oryginalne brzmienie grupy. Ale nikt tak do końca pewno nie wie, jak nazwać muzykę Voo Voo. I dobrze - wystarczy słuchać... I to duchem a nie (tylko) uchem... I pamiętać, że tu, jak w dobrym kinie, niektóre rzeczy dzieją się poza słowami i poza kadrem... Maciek Proliński www.voovoo.pl