Opis
Miłość w czasach zamętu - Spektakl Krzysztofa Kopki | w ramach Teatru na Faktach ✳︎ kiedy ⮕ sob. 13.12.2025, 19:30 ⮕ niedz. 14.12.2025, 17:00 ✳︎ gdzie ⮕ Sala Teatru Laboratorium ✳︎ czas trwania ⮕ ok. 60 min ✳︎ język ⮕ z napisami w językach angielskim i hiszpańskim, z pętlą indukcyjną ✳︎ udogodnienia ⮕ na miejscu będą dostępne słuchawki wyciszające ✳︎ bilety ⮕ 30/40 PLN ✳︎ treści wrażliwe ⮕ dyskryminacja, przemoc psychiczna, przemoc ekonomiczna, rasizm, przemoc wobec zwierząt i wulgaryzmy Od kilku lat w Polsce pojawiają się migranci i migrantki z Ameryki Łacińskiej. Często otrzymują oferty nisko płatnej, nielegalnej pracy w fabrykach i na placach budowy, w której muszą pracować po kilkanaście godzin dziennie. Osobom tym są odbierane paszporty i wszelkie prawa. Krzysztof Kopka, reżyser z ogromnym stażem, postanowił opowiedzieć o tym procederze z perspektywy osób migrujących: o tym, jak łamie się ich pracownicze prawa, ale także o tym, jak walczą o sprawiedliwość i zakładają związek zawodowy. Jest to zarazem pełna paradoksów historia miłosna o kobiecie i mężczyźnie, którzy pochodzą z różnych państw (ona jest Meksykanką, on - Kolumbijczykiem), a poznają się w polskiej fabryce i za wszelką cenę postanawiają zostać w naszym kraju. „To tekst dokumentalny, choć nie powstał w technice mojego ulubionego verbatimu, czyli «dosłownego zapisu rzeczywistości». Język dialogów jest mój, zdarzenia i perypetie zaczerpnąłem z opowieści kilkunastu osób, z którymi nagrałem kilkadziesiąt godzin rozmów. Główna historia «Miłości…» miała miejsce naprawdę. Zdarzyło się bowiem, że uciekający przed przemocą panującą w ich krajach Meksykanka i Kolumbijczyk spotkali się ze sobą we Wrocławiu, zakochali i postanowili stworzyć tu swój dom. On wkrótce dostał nakaz opuszczenia terenu Unii Europejskiej i wrócił do Kolumbii. Tyle, że prawdziwy «Carlos» nie zasłanił własnym ciałem «Mariji» przed wycelowanym w nią pistoletem. Zrobił to ktoś inny. «Carlos» w tym czasie zdzierał sobie skórę z rąk, nosząc drewniane bale pod Oławą… Mieszam zasłyszane historie, dążąc do lapidarnej syntezy losu latynoskich pracowników w Polsce. Powracają w nich uparcie wciąż te same motywy: ogromne rozgoryczenie płynące z niedotrzymywania obietnic i umów, oszustwa i zwyczajne kradzieże, z którymi spotykają się na każdym kroku, wykorzystywanie ich nieznajomości polskiego języka i prawa. W wielu rozmowach powracało wspomnienie momentu skrajnego załamania i łez, które wtedy płyną: «Płaczę, bo Polska nie jest dla mnie dobra, a ja nie wiem, co zrobiłem źle». Miłość, o której opowiadam, rodzi się w «czasach zamętu». Co jest jego główną przyczyną w Polsce? W moim przekonaniu - brak spójnej i kompetentnej obsługi urzędniczej imigrantów na najniższym szczeblu administracji, czyli tym, na którym Latynosi spotykają się najczęściej z państwem polskim. Urzędnicy w Wydziałach Spraw Cudzoziemców nie mówią prawie nigdy po hiszpańsku, a ich angielski jest często podstawowy. Co gorsza sprawiają wrażenie, że sami gubią się w gąszczu zmieniających się przepisów, a przynajmniej nie są w stanie jasno poinformować imigranta o jego statusie. Rzeczywisty «Carlos» przez blisko 𝟣𝟢 miesięcy usiłował wyjaśnić swoją sytuację prawną. Przez cały ten czas płacił podatki (tego mu nie oszczędzono). Ostatecznie okazało się, że jest w naszym kraju nielegalnie. «Paraliż biurokratyczny» to jedno, ale są też nieszczęsne Artykuły 𝟣𝟤𝟢 i 𝟣𝟥𝟧 ustawy z 𝟣𝟤 grudnia 𝟤𝟢𝟣𝟥 roku o cudzoziemcach, które mocno wiążą zagranicznego pracownika z polskim pracodawcą: pozwolenie na pracę w Polsce dostaje się dzięki zatrudnieniu przez pracodawcę na konkretnym stanowisku. Jeśli chce się odejść z pracy, trzeba wcześniej znaleźć nowego pracodawcę i wystąpić do wojewody o nowe pozwolenie na pobyt. W praktyce jest to trudne: większość Latynosów w Polsce mówi tylko po hiszpańsku, jest skoszarowana przez pracodawców w wynajmowanych domach, które leżą zwykle na uboczu. Ich tydzień pracy najczęściej grubo przekracza ustawowe 𝟦𝟢 godzin. Tak silne związanie pracownika z pracodawcą prowadzi do nadużyć, a niekiedy do pracy niewolniczej. Mój bohater otrzymuje nakaz opuszczenia UE. Najbliższą granicą unijną jest ta z Ukrainą. Słyszałem nieraz o Latynosach zaciągających się do ukraińskiej armii. Pod Charkowem walczy złożona z Kolumbijczyków kompania «Guachiro». Znakiem oddziału jest kondor - godło Kolumbii. Są żołnierzami kontraktowymi: zarabiają od 𝟩 do 𝟣𝟢 tysięcy złotych (średnia płaca w Kolumbii to 𝟣𝟤𝟢𝟢 zł). Nie udało mi się do nich dotrzeć. Nie porzucam tematu latynoskich pracowników w Polsce. «Miłość…» jest tylko pierwszą przymiarką. Nieocenioną pomoc w pracy okazali mi: Tomek Bauer ze Stowarzyszenia Nomada; Vanessa Ruggiero, autorka «Voces latinas» - pierwszej książki o Latynosach pracujących w Polsce oraz działacze Sindicato de trabajadores latinoamericanos en Polonia: Rocío Flores, Gabriel Montoya i Freddy Abadio. Byli moimi przewodnikami i cierpliwymi rozmówcami". Krzysztof Kopka Scenariusz i reżyseria: Krzysztof Kopka Występują: Marian Czerski, Rocío Flores, Vanessa Ruggiero, Lucyna Szeriok-Giel, Mateusz Zilbert Scenografia: Ewa Wodecka Premiera: 26.06.2025, podczas IV Festiwalu Teatru na Faktach „Atypowo" w Centrum Sztuk Performatywnych Instytutu Grotowskiego ‼︎ Spektakl zrealizowano w ramach stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Krzysztof Kopka mieszka we Wrocławiu. Z wykształcenia teatrolog. Reżyser m.in. „Koriolana" uznanego za najlepszy spektakl szekspirowski sezonu 1998/1999 oraz polsko-rosyjskiego spektaklu „1612" (Teatr Ad Spectatores/Teatr.doc) nagrodzonego na gdyńskim Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@Port. Tłumacz z rosyjskiego, przełożył kilkanaście dramatów twórców z kręgu „nowej dramy". W wydawnictwie Słowo/obraz terytoria wydał antologię współczesnego dramatu rosyjskiego „Lepsi!". Imał się różnych zawodów, obecnie jest dramaturgiem (m.in. współautorem „Ballady o Zakaczawiu", „Reź") i scenarzystą (filmy „80 milionów", „Fotograf"; seriale „Głęboka woda", „Komisja morderstw"). Wraz z „Teatrem na faktach" został laureatem nagrody „Kreatywny Wrocław". Wykłada na ASP we Wrocławiu (Katedra Scenografii).
Miłość w czasach zamętu - Spektakl Krzysztofa Kopki | w ramach Teatru na Faktach ✳︎ kiedy ⮕ sob. 13.12.2025, 19:30 ⮕ niedz. 14.12.2025, 17:00 ✳︎ gdzie ⮕ Sala Teatru Laboratorium ✳︎ czas trwania ⮕ ok. 60 min ✳︎ język ⮕ z napisami w językach angielskim i hiszpańskim, z pętlą indukcyjną ✳︎ udogodnienia ⮕ na miejscu będą dostępne słuchawki wyciszające ✳︎ bilety ⮕ 30/40 PLN ✳︎ treści wrażliwe ⮕ dyskryminacja, przemoc psychiczna, przemoc ekonomiczna, rasizm, przemoc wobec zwierząt i wulgaryzmy Od kilku lat w Polsce pojawiają się migranci i migrantki z Ameryki Łacińskiej. Często otrzymują oferty nisko płatnej, nielegalnej pracy w fabrykach i na placach budowy, w której muszą pracować po kilkanaście godzin dziennie. Osobom tym są odbierane paszporty i wszelkie prawa. Krzysztof Kopka, reżyser z ogromnym stażem, postanowił opowiedzieć o tym procederze z perspektywy osób migrujących: o tym, jak łamie się ich pracownicze prawa, ale także o tym, jak walczą o sprawiedliwość i zakładają...
Terminy
Organizator
A municipal arts institution committed to documenting and disseminating knowledge about Jerzy Grotowski and his Laboratory Theatre as well as hosting events corresponding to the ideas laid down by Grotowski’s creative practice.