Opis
Dziady i Koktajle ul. Jatki 3/4 50-111 Wrocław Gdy w dzisiejszych czasach ktoś decyduje się grać i komponować folk, alt-country czy americanę, to musi mieć do tego dobry powód i jeszcze lepsze umiejętności. Tak jest w przypadku Piotra Jana Brzezińskiego, muzyka, który już od kilkunastu lat udowadnia, że muzyka gitarowa ma się dobrze pod warunkiem, że ma się na nią pomysł. Tych pomysłów artyście z Wołowa na Dolnym Śląsku nie brakuje. Peter J. Birch, gdyż pod takim pseudonimem tworzy Brzeziński, to człowiek-orkiestra, który niezależnie od tego czy na scenie występuje w pojedynkę czy ze składem muzyków, potrafi zbudować unikatową atmosferę już po kilku taktach. Swoją karierę zainaugurował w 2009 roku by już w 2010 roku wypuścić w świat pierwsze nagrania pod postacią EP „In My Island". Kolejne wydawnictwa kształtowy jego styl, który przypadł do gustu nie tylko słuchaczom, lecz znalazł także uznanie w opinii dziennikarzy czy organizatorów największych festiwali. Na koncie Petera J. Bircha są występy nie tylko na najważniejszych imprezach w kraju, takich jak Opener czy OFF Festival, lecz także zagranicą, gdzie miał okazję zaprezentować się publiczności 20-stu państw Europy, a także zagrać trasę koncertową po Japonii, która zaowocowała wydaniem jego czwartego albumu "Inner Anxiety" na tamtejszy rynek. Styl Petera J. Bircha przez lata nabierał rumieńców. Ciepłemu brzmieniu gitary akustycznej towarzyszy mocny, męski głos, w którym nie brakuje emocji. Warstwa liryczna jest równie ważna co brzmienie, o czym Brzeziński przekonuje na każdej ze swoich płyt. Choć wachlarz stylistyczny artysty z Wołowa jest szeroki to całokształt twórczości Petera J. Bircha należy uznać za wyjątkowo spójny. Muzykowi udaje się niesłychanie zgrabnie łączyć elementy folku spod znaku Williama Fitzsimmonsa z akcentami alt-country w stylu Bonnie 'Prince' Billy, Wilco czy Okkervil River. Co ciekawe, w brzmieniu Brzezińskiego z łatwością odnajdą się fani Neila Younga czy Nicka Cave'a, ale trzeba oddać, że Birchowi nie brakuje odwagi, by wychodzić poza ramy muzyki gitarowej i eksperymentować z elementami elektroniki, podobnie jak robią to Damien Rice czy James Vincent McMorrow. Wspólnym mianownikiem wszystkich wcieleń Bircha jest autentyczność, która wybija się na pierwszy plan niezależnie od towarzyszącego jej dźwiękowego anturażu. Spotify: https://open.spotify.com/album/6ReGWSQyGQ8tDk2V3x5pSb... YouTube: https://www.youtube.com/@peterjohnbirch Instagram: www.instagram.com/peterjbirch Facebook: www.facebook.com/peterjbirch
Dziady i Koktajle ul. Jatki 3/4 50-111 Wrocław Gdy w dzisiejszych czasach ktoś decyduje się grać i komponować folk, alt-country czy americanę, to musi mieć do tego dobry powód i jeszcze lepsze umiejętności. Tak jest w przypadku Piotra Jana Brzezińskiego, muzyka, który już od kilkunastu lat udowadnia, że muzyka gitarowa ma się dobrze pod warunkiem, że ma się na nią pomysł. Tych pomysłów artyście z Wołowa na Dolnym Śląsku nie brakuje. Peter J. Birch, gdyż pod takim pseudonimem tworzy Brzeziński, to człowiek-orkiestra, który niezależnie od tego czy na scenie występuje w pojedynkę czy ze składem muzyków, potrafi zbudować unikatową atmosferę już po kilku taktach. Swoją karierę zainaugurował w 2009 roku by już w 2010 roku wypuścić w świat pierwsze nagrania pod postacią EP „In My Island". Kolejne wydawnictwa kształtowy jego styl, który przypadł do gustu nie tylko słuchaczom, lecz znalazł także uznanie w opinii dziennikarzy czy organizatorów największych festiwali. Na koncie Petera J. Bircha ...
Terminy
Organizatorzy
Peter John Birch is a singer-songwriter from Wołów, PL contact/booking: [email protected] / (+48) 665 677 480
Dziady i Koktajle to wypadkowa wielu pasji trzech szalonych Dziadów. Radek, Piotrek i Tomek poznali się w Bieszczadach w pramatce Dziadów czyli Hipisówce. Tam pokochali się jako nowo poznani bracia, o których nie wiedzieli, ale czuli że gdzieś tam istnieją. Połączyły ich różne pasje- muzyka, alkohol, kawa bądź używki wszelakie, ale też podróże, pewien luz w głowie, brak kija w dupie i takie tam inne. Po wielu latach znajomości, ogromie przeróżnych perypetii wszyscy znaleźli się w pewnego rodzaju kropce życiowej. Pierwszy wrócił po wielu latach tułaczki do Polski bez pomysłu na to co dalej, drugi czuł co raz większe wypalenie w pracy w korpo, a trzeciemu zjarała się chata. W tym wszystkim zamiast załamywać ręce wzięli się za nie i radośnie pomaszerowali w kierunku Wrocławia, a jeszcze konkretniej na Jatki gdzie znaleźli cudowną uliczkę pełną artystów, pewnego luzu i klimatu wyciągniętego rodem z zagramanicznych uliczek. Wszystkie sytuacje, gwiazdy na niebie, perypetie chwilowo stanęły, złożyły się w jedną całość i sprawiły, że tych trzech lekko zagubionych typów znalazło na nowo swój dom. Zaczęli dłubać, remontować i własnymi rękoma stworzyli miejsce, do którego teraz serdecznie Was zapraszają! Chcielibyśmy żebyście mogli spróbować doskonałych pozycji z naszej karty, w której to znajdziecie zarówno kawę segmentu speciality, pyszne ciasta oraz koktajle, które są największym konikiem owej bandy. Napijecie się zarówno klasyków przygotowanych z największą starannością i dbałością o szczegóły jak i autorskich kompozycji, które często zaskakują zarówno formą podania jak i połączeniem smaków. Poza tym mamy nadzieję, że poczujecie się u nas jak u dobrych znajomych/przyjaciół na luźnej domówce, a niekoniecznie jak w lokalu gdzie wstyd się zapytać co to za alkohol bądź co to za koktajl. Nie! Tutaj ma być luźno, swobodnie, ale mimo wszystko z klasą i wyczuciem. Przybywajcie do nas, rozmawiajcie z nami, wymieniajmy się poglądami, pomysłami, a wspólnie stworzymy najlepsze miejsce we Wrocławiu! A jeszcze nawet nie wspomnieliśmy o sekcji kulturalnej! Kultywując tradycję z Hipisówki i jednocześnie ją rozwijając już teraz zapraszamy Was do śledzenia zakładki wydarzeń na naszym profilu, bo zaczynają się tam pojawiać wydarzenia koncertowe, a niebawem dojdą do tego wystawy, warsztaty, turnieje pingla i wiele, wiele więcej! Jeśli macie pomysł na jakieś wydarzenie, robicie coś ciekawego i chcielibyście się tym podzielić to śmiało piszcie, dzwońcie bądź też po prostu przychodźcie do Dziadów, siadajcie przy barze i mówcie do nas! Do zobaczenia! Wasze Dziady!